Starry Night

19:01

Ukochane miejsce na ziemi... takie w którym czujemy się bezpieczni, które nas zachwyca i które daje nam poczucie błogiego, wewnętrznego spokoju nieodzownego przy dynamicznym trybie życia jaki prowadzimy i który rozgrywa się w koło nas. Wielu wciąż go szuka... dla niektórych prawdziwe okazuje się przysłowie "Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.", ale są też i tacy którzy dzięki podróżom odnaleźli swoje prawdziwe i jedyne miejsce na ziemi.

W moim przypadku jest to kilka miejsc, z których każde jest wyjątkowe i z których każde kocham za co innego. Pamiętam, że będąc dzieckiem wiele z rodzicami podróżowałam. Każde wakacje wypełniały podróże, najczęściej te zagraniczne. Z okresu dzieciństwa moim ulubionym miejscem stały się Węgry i niewielka miejscowość nad Balatonem- Balatonalmádi. Z dala od wielkiego miasta, wśród pól pełnych słoneczników i kolb kukurydzy w niewielkim, piętrowym domku z ogrodem, własną plantacją winogron i winnicą, w której co roku na jesieni właściciele cieszyli się winem domowej produkcji. Gościnność Węgrów, bogactwo w przepyszne owoce i warzywa tamtejszych, lokalnych targowisk oraz iście sielankowy spokój panujący w koło, sprawiły że niejednokrotnie tam wracaliśmy.

Kolejne miejsce na ziemi, które podbiło moje serce swoją nieodgadnioną tajemnicą i ciszą, pozwalającą dotrzeć do głębi... głębi rozproszonych i niepoukładanych bardzo często myśli... to ogromne niebo daleko stąd. Bez prześcigających się drapaczy chmur, bez zakłócających ciszy ulic, oraz bardzo często bez światła, które kończy pracę wraz z zachodem słońca... pozostaje właśnie ono... ogromne, bogato utkane gwiazdami niebo, które rozciąga się nisko nad głowami i potrafi zdziałać cuda niczym najlepszy w świecie terapeuta.

Lecz najważniejszym i tym samym najbardziej ukochanym miejscem na świecie jest i będzie to, w którym jestem razem ze swoją Córeczką i własną rodziną, tą budowaną od fundamentów wraz z moim partnerem i pomocą naszych bliskich. Nic nie jest w stanie równać się z tego typu diamentem... diamentem, który również gości w naszym naszyjniku z kolekcji Through The Looking-Glass. I choć swoimi rozmiarami nie może konkurować z diamentem Cullinan (o masie 3106 karatów), to swoim znaczeniem i okolicznościami w jakich się pojawił w naszej pracowni z pewnością go przewyższa. Starry Night inspirowana czarującą kolorystyką obrazu Vincent'a van Gogh'a jest pewnego rodzaju talizmanem łączącym w sobie blask diamentu, elegancję i nieskazitelność tanzanitu oraz małą dziewczynkę (jego właścicielkę). Starry Night to naszyjnik, który od pierwszego nawleczonego koralika wiedziałam, że będzie prezentem dla mojej Córeczki by w przyszłości przypominał Jej o tym, że ukochane miejsce na ziemi istnieje i jest w zasięgu ręki.

A jakie jest Wasze ukochane miejsce na świecie? :-) << Zobacz >>

Beloved place on earth... one where you feel safe, which delights and gives a sense of blissful inner peace indispensable while leading dynamic lifestyle. Many are still looking for it... for some real turns out saying "There's no place like home.", and there are also those for whom travelling made it possible to find this one and only place on earth.

In my case it is a couple of places, each of which is unique and each of which I love for a different thing. I remember that as a child I have travelled with parents a lot. Each holiday was filled with travels, usually these abroad. When I was a little girl Hungary with its small town at Balaton lake-Balatonalmádi, was my favorite place. Away from the big city, among sunflower and corn fields, in a small, one-storey house with a garden, its own plantation of grapes and vineyard, where each fall owners enjoyed the homemade wine. Hungarians hospitality, whole range of delicious fruits and vegetables at local markets, and truly idyllic tranquility arround made us return to this place over and over again.

Next place on earth, which is far away from here, won my heart with its mystery and silence, that allows to reach the depth... the depth of scattered and often messy thoughts... What I have in mind is its huge sky. Without skyscrapers, disturbing silence streets, and very often without light, which finishes its work with the sunset... sky is the only one left... huge, starry sky, which extends directly overhead and can work wonders like the best therapist in the world.

But the most important and therefore most beloved place in the world is and will be the one in which I am together with my Daughter and family. Family built from its foundations with my partner and with our relatives help. Nothing can compare to this kind of diamond... diamond, which also guests in our necklace from the collection Through The Looking-Glass. And although its size can not compete with the Cullinan's diamond (weighing 3,106 carats), its meaning and the circumstances under which it appeared in our workshop certainly surpasses it. Starry Night inspired by the enchanting colors of Vincent van Gogh's painting is a kind of talisman that combines the brilliance of a diamond, elegance and integrity of tanzanite and a little girl (necklace's owner). Starry Night is a necklace, which from the first bead I knew that will be a gift for my Daughter. So that in the future, when she grows up, it will remind her that beloved place on earth exists and is at one's fingertips.

And what is your beloved place in the world? :-) << Take A Look >>


You Might Also Like

0 komentarze

SUBSCRIBE

Enter your email address:

Like us on Facebook